| |
Nie mam zamiaru wchodzić w kolejne dyskusje na ten temat. Jak dobrze policzyć, to głosy za i przeciw rozłożyły się dość równo. Zauważ jedną sprawę. Człowiek nie ma forsy, ale jednak wędzisko i kołowrotek już sobie kupił. W tym sensie sytuacje obu chłopaków są podobne. Czy taki drobiazg ( w moim uznaniu i nie tylko moim) może zadecydować o możliwości łowienia? Przecież nie szuka sponsora na linikę za 3 stówy ! Przykro mi stwierdzić, ale "podsumowałeś" człowieka nie wiedząc prawie nic o nim ! Mnie rodzice nauczyli tego, że jeśli mogę komuś pomóc, to pomagam. Swoje dzieci staram się wychować wg podobnych zasad.
Pewnie podobnie jak ja wyznajesz zasadę, iż lepiej dać komuś wędkę a nie rybę. Tylko tylko,że w tym konkretnym przypadku postąpiłeś trochę impulsywnie ( ale jak zauważyłeś, to często dotyczy także mnie- niestety). Mam nadzieję, że jako człowiek inteligentny,nie obrażając się , szybko pojmiesz o co mi w wymianie zdań chodziło.
Szczerze pozdrawiam-Jachu.
|