| |
Zoom nie ma nic do tego.
???. Oczywiście, że ma. Nie mam doświadczeń z fotografią makro klasyczną (mieszki, pierścienie pośrednie), ale w fotografii cyfrowej zdolność obiektywu do wykonania zbliżenia (zoom) na najkrótszej odległości ostrzenia ma kapitalne znaczenie.
Przepraszam, ale Pan myli podstawową terminologię. Zoom to funkcja obiektywu umożliwiająca zmianę ogniskowej i czy obiektyw posiada zoom, czy go nie ma jest w tym przypadku sprawą drugorzędną. Najbardziej istotnym parametrem określającym obiektyw "macro" jest powiększenie, które jest bezpośrednią zależnością pomiędzy ogniskową, a minimalną odległością ostrzenia. Prosze przejrzeć ofertę czołowych producentów, wszystkie dobre obiektywy "macro" nie mają zooma, są to obiektywy stałoogniskowe. W kilku cyfrowych aparatach kompaktowych z którymi mogłem pracować po wybraniu funkcji "macro", aparat blokował ogniskową na ustalonym poziomie, zapewniając tym najlepsze powiększenie i unikając zniekształceń.
Jakość zdjęcia zależy od tego jakie są możliwości "macro" obiektywu (uogólniając z jakiej najbliższej odległości może złapać ostrość).
I znowu w odniesieniu do "cyfry" - nie do końca tak jest. Co z tego, że aparat może ostrzyć z odległości dajmy na to 3cm, jeśli ma kiepską matrycę, daje olbrzymie zniekształcenia i są olbrzymie kłopoty ze światłem - zasłaniamy obiektywem fotografowany obiekt. Lepszy wynik można osiągnąć aparatem, który "łapie" obiekt z 10cm na maksymalnym zoomie.
Jako, że kolega pisał o aparacie z obiektywem stałoogniskowym, uogólniając miałem na myśli obiektyw o takiej właśnie, konkretnej ogniskowej. Nie jestem specjalistą od tanich aparatów cyfrowych, ale uważam, że medium nie ma tutaj znaczenia, wszystko rozgyrwa się w optyce. Rozdzielczość matrycy w aparacie cyfrowym nie zastąpi dobrego obiektywu, o opdowiedniej rozdzielczości, ostrości, kontraście i powiększeniu.
W moim aparacie używam dwóch różnych obiektywów "macro", pomimo różnych ogniskowych, różnej odległości ostrzenia, dysponują jednakowym powiększeniem (1:1). Ogniskowa zmienia perspektywe i głębie ostrości, więc w zależności od fotografowanego celu wybieram jeden z obiektywów. Uzyskane powiększenie jest identyczne. Zniekształcenia są minimalne, dużo mniejsze niż w popularnych zoomach, w których zresztą zniekształcenia bardzo różnią się w zależności od producenta.
Jeśli chodzi o światło to proponuje używania zewnętrznych źródeł światła zamiat wbudowanej lampy błyskowej, wtedy zniknie opisany problem zasłaniania obiektywem fotografowanego celu. Polecam przestudiowanie w tym zakresie fachowej literatury, czasem lepiej stracić na to troche czasu niż później wyważać już otwarte drzwi.
Robert
|