| |
Od paru lat łowię wyłącznie Orvisami ze starych serii. Jak dotąd nie znalazłem nic, co mogło by zastąpić mi te wspaniałe patyki, z wyżej wymienianym Henry's Fork na czele. To jest chyba to, co ktoś celnie określił jako "dusza klejonki w węglowym ciele", czy jakoś tak. Używam trzech wędzisk, ale Henry's Fork jest moim ulubionym.Jego największą zaletą [wad nie posiada ] jest trzymanie ryby. Taką cechę mają właśnie kije o akcji typu fullflex.
Pozdrawiam wszystkich miłośników starych Orvisów, ukłony - Kuba Ch.
|