| |
Kumpel ma tonącego Cortlanda z wczesnego Jaruzela, nadal spokojnie można tym łowić, a na szpuli cały czas. Pełne ćwierć wieku. To na pewno jakaś przedwojenna wersja
Na tonące (były tylko takie) „tokozy” z PCV, smarowane kosmetyczną wazelina, by pływały sam łowiłem „i jak te ryby na to brały”, łza się w oku… , Tez mam jeszcze kilka sztuk.
pozdr.
BT
|