| |
Co też ja piszę!
"Należy pamiętać, że twórcy i zwolennicy szkoły "ciężkiej" przestrzegają, że łowienie troci w naszych warunkach to zupełnie inna bajka, niż łowienie troci w polskich warunkach..."
- chodzi o to, że to całkiem inna bajka od łowienia pstrągów i lipieni - ale taka trociowa "klasyczna mokra" już nie jest tak odległa od "prawdziwej" muchówki, jak "orka denna".
|