Odp: Orvis Trident 9f #5
: : nadesłane przez
Jachu (postów: 4487) dnia 2006-06-03 21:49:57 z *.poczta.lublin.pl
Doceniam i podziwiam twórców klejonek. Do tego potrzeba być nie tylko sprawnym rzemieślnikiem, ale i prawdziwym artystą. Oglądanie cacuszek na niektórych stronach (głównie amerykańskich), to prawdziwa przyjemność. Mam jednak świadomość, że ich używanie ma jednak ograniczony zakres. Tu sprawa jest raczej jasna. O ile nie wyobrażam sobie dzisiaj kogoś łowiącego piętnastostopową klejonką łososie, to posługującego się na Sanie Brunnerem długości 2,1 m o wadze 90g z suchą lub małą nimfką już zdecydowanie tak. Jak Pan słusznie zauważył, świat jest skonstruowany tak, a nie inaczej. Całe szczęście Panie Jurku. Jakoś nie zupełnie nie widzę siebie (albo Tomka P ), stojącego w Rabie z klejoneczką za 2 tys. dolców i tych pędzących nad głową Zakopianką, ryczących stad Enzo.
Pozdrawiam