Odp: Orvis Trident 9f #5
: : nadesłane przez
tonkin (postów: 910) dnia 2006-06-03 18:47:01 z *.dip.t-dialin.net
Szanowny Panie Jachu !
Na San jezdzilem i ja ale lat 1968 i 1973 nie zapomne. Tak obfitej rzeki w ryby nie widzialem. Dawnie byly takie czasy, ze stalo sie w wodzie w trampeczkach nie tak jak dzis, nepreny oddychajace i ktoz wie jeszcze jakie. Miejscowi lapali na czeresnie luzno 100 kleni.
Temat klejonych wedek podjelem z tego powodu, ze nie natknelem sie na podobne informacje na tej stronie. Jak wiadomo od przybytku wiedzy glowa nie boli. Ja nie mam zadnego zamiaru NIKOGO przekonywac do klejonych muchowek. Chcialem tylko zasygnalizowac swiatowy tred w tym kierunku. Na calym swiecie sa zaprzysiezeni zwolennicy tych wedek nawet w Japoni. To jest naprawde dobre rzemioslo ktore wymaga przede wszystkim wiedzy z doswiadczenia. Nie bez powodu wydane sa dziesiatki ksiazek poswieconych temu tematowi.
Ja osiagnelem zalozony cel zainteresowanie jest duze Koledzy chca wiedziec wiecej szczegolow, pisza bezposrednio do mnie. Udalo mnie sie nawet wciagnac do dyskusji takiego sceptyka jak Pan.
Ps. Dzisiejsze klejonki nie posiadaja specjalnych wzmacniajacych omotek i nie rozklejaja sie.
"Rozlejaja" sie natomiast ludzie widzac te male dziela sztuki. To proste sa auta ktore nazywaja sie Ferrari sa i klejonki roznych producentow. Na jedne i drugie niestety nie wszyscy moga sobie pozwolic. Tak skonstruowany jest ten swiat.