syntetyczne ogonki - rewelacja czy marny pomysł?
: : nadesłane przez
Tom.k (postów: 2037) dnia 2006-03-20 22:11:43 z *.wroclaw.dialog.net.pl
Moja żona, siostra, a w przyszłości pewnie i córka to wszystko artystki. I tak sobie oglądałem dziś pędzel z syntetycznego włosia do malowania jeleni na rykowisku. I co ja widzę - to jest to samo, co ogonki syntetyczne, co je widzieliśmy np. w muchach Jacka J. Cieniutkie, a na czubku konusik - idealne zwłaszcza do małych muszek. Nie tylko transparentne/białe, ale także np. rude.
Za 20 zł (w sklepach dla artystów) dostajemy zasobnik z ogonkami na całe życie - równowartość może ze stu, lub kilkuset, opakowań ogonków np. Hendsa... Wypróbuję w tym tygodniu.