f l y f i s h i n g . p l 2025.04.06
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: Pocztówki wędkarskie, krajobrazowe. Autor: galeria muchowa. Czas 2025-04-06 13:14:51.


poprzednia wiadomosc Odp: Przewrażliwienie... : : nadesłane przez Krzysztof Dmyszewicz (postów: 9491) dnia 2009-10-01 18:59:11 z *.chello.pl
  Czytam ten cały wątek i ręce mi opadają. Szanowny Panie Krzysztofie, proponuję napisać książke, zaś następnego posta po tym, jak gdziekolwiek ukaże się informacja, że Pan Dymszewicz przy pomocy własnej głowy a przede wszystkim RĄK doprowadził do renaturyzacji choćby 10 metrów jakiejkolwiek rzeki. A kolegom się dziwię, że w ogóle dają się wciągać w tę bezsensowną dyskusję.

Pozdrawiam: Jacek


Najbardziej mnie rozśmieszyło to podkreślenie RĄK. Szanowny Panie, ja wierzę w podział pracy a nie w pracę społeczną. A jeżeli Pan wierzy w czyny wykonywane własnymi rękoma, proszę powiesić sobie ten jakże piękny plakat propagandowy nad swoim biurkiem:



Otóż ręcznie raczej nie będę tego wykonywał, bo od tego są robotnicy opłacani za pieniądze. Antyburżuazyjne wożenie taczką dyrektora fabryki i wrzucenie go do błota robi wrażenie na gawiedzi, ale jest niestety marnowaniem potencjału społeczeństwa. Ludzie którzy mają wiedzę winni być finansowani do mądrego przeprowadzenia projektów i szkoda czasu aby wbijali paliki i sypali żwir - w tym czasie mogą czytać kolejną publikację naukową o renaturyzacji. Tej publikacji nie przeczyta raczej operator koparki. Z punktu widzenia systemu idiotycznym marnotrawstwem jest gdy premier lub prezydent pomagają układać worki z piaskiem podczas powodzi, bo nie za to dostają duże podatnicze pensje aby brylować przed kamerą z łopatą dla zdobycia popularności wśród telewizyjnych gapiów. Nigdy bym nie wpadł jako młody geolog na pomysł, abym swojego szefa wysyłał w teren. To ja jechałem a on przygotowywał projekt i później sporządzał dokumentację - bo tak było optymalnie i bardziej opłacalnie zarówno dla niego jak i dla mnie. Gdy był młodszy sam jeździł w teren i miał swojego szefa.

Jeżeli ja idę do swojego Zarządu Melioracji i słyszę, że kategorycznie nie wolno mi nawet myśleć o wyburzaniu progów wodnych bo jest to niby niemożliwe.... to znaczy, że muszę uderzyć inną drogą nacisku, bo tam mogę usłyszeć jedynie NIE i nic więcej. Jednakże sam jeden nie jestem w stanie tego zmienić, tym bardziej, gdy poczucie estetyki i wrażliwości przyrodniczej jest takie jak każdy widzi. Jeżeli już mój ulubiony muszkarz w Polsce wypowiada tutaj korzyść z istnienia zapory w Lęborku dzięki której trocie mogą być tak szczęśliwe na niezapiaszczonych tarliskach poniżej... to należy się już zastanowić nad poszukaniem bardziej radykalnych współtowarzyszy w niewędkarskch organizacjach ekologicznych. Ludzie to jednak czytają i pamiętają i niestety pogodzenie się z losem zaserwowanym nam przez meliorantów i hydroenergetyków jest błędem.

A oto poddańczy ton przebija się przez usta najlepszych wśród nas. Natomiast autorytety mają tak duży wpływ na zbiorową świadomość, że rezygnacja wobec niektórych sytuacji "nie do ruszenia", na pewno nie wywoła walki o lepsze jutro wśród muszkarzy z drugiej linii frontu.

Pozdrawiam serdecznie
Krzysiek
  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
  Odp: Przewrażliwienie... [5] 01.10 23:34
  Odp: Przewrażliwienie... [0] 02.10 00:04
  Odp: Przewrażliwienie... [3] 02.10 09:57
  Odp: Przewrażliwienie... [2] 02.10 13:44
  Odp: Przewrażliwienie... [1] 02.10 18:29
  Odp: Przewrażliwienie... [0] 02.10 19:24
       


Copyright © flyfishing.pl 2002
wykonanie focus