| |
Witku,
Tu nie chodzi o same zawody, tylko o pewna zla, moim zdaniem, praktyke, ktora sie wokol tego wytworzyla. To, ze nie jestem entuzjasta zawodow nie oznacza, ze je potepiam. Nie startuje, bo nie odpowiada to mojemu temperamentowi - wole samotnosc, lub wedkowanie w malym gronie. Ktos inny woli inaczej - jego dobre prawo. W tej calej wymianie postow chodzilo o naciaganie przepisow po to, zeby sprawozdania wypadly ladnie (???). Pomijam zdarzajace sie proby oszostwa, niestety wystepuja one w kazdej dyscyplinie sportu. Reasumujac - kto lubi zawody - niech startuje i odnosi sukcesy, kto nie lubi - niech nie startuje. Wazne, zeby wszyscy przestrzegali przy tym prawa i mieli przyrode w poszanowaniu. Tyle i tylko tyle.
Serdecznosci, M.K.
|