| |
Witam.
Temat wielokrotnie wałkowany ... PZW ma tu gucio do gadania - operaty zarybiebiowe sporządzane w Olsztynie
obligują niestety do zarybiania szczupakiem obwodów rybackich do J.Mucharskiego i Okręg PZW BB musiał i
musi je nadal realizować, chociażby z tego powody żeby RZGW Kraków nie miało podstaw do zarzucenia że
dzierżawca nie wywiązuje się z wykonania operatu rybackiego, czyli dukumentu który jest podstawą przy
sporzadzaniu umowy dzierżawnej. Bo onegdaj już były takie działania ze strony RZGW Kraków, zmierzające do
wypowiedzenia tej umowy i przejcia obwodów poniżej Świnnej Poręby, przez samo RZGW.
Dotego dochodzą pewnie jakieś tam "zrzuty" z jeziora, niosące przeróżne gatunki ryb, niekoniecznie kojarzące się
z rzeką górską, jaką jest Skawa.
W ololicach lutego - marca wielokrotnie zdarzają się przyłowy szczupaka na odcinku nołkilowym Skawy i odcinka
RZGW powyżej aż do zapory. Po prostu szczupak podejmuje wędrówki tarłowe i trze się właśnie w górze rzeki.
To samo z resztą było i jest na Górnej WIśle u Wilka, gdzie szczupaki potrafią z zalewu Goczałkowickiego
dochodzić i gromadzić się przy samej przepławce, na progu stanowiącym granicę mędzy odcinkiem górskim i
nizinnym, a częto przy wysokim stanie wody (kiedy to było ???), iść jeszcze wyżej w górę rzeki i dochodzić do
Ustronia.
Mnie osobiście regularnie zdarzało się łowić póżną zimą i wczesną wiosną szczupaki na nołkilowym odcinku
Skawy i podejrzewam że to samo można było robić grubo powyżej Jeziora Moucharskiego, z którego też
wychodzą w górę rzeki na tarło.
Pozdrawiam.
|