| |
99% muszek w pudełkach wędkarzy nie imituje żadnego organizmu (a już najbardziej mnie śmieszy
nazwa muszki "pijawka", bo nie ma żadnego związku z prawdziwą pijawką i sposobem jej zachowania się
w wodzie). Pomimo tego wędkarze łowią na nie ryby. Te 99% natomiast z zasady wygląda robalo-
podobnie. I to jest ważne. A nie szczegóły czy są przepaski na promieniach pióra imitujących odnóża lub
szczecinki ogonowe, oczka z kura dżungli (którego ryby w życiu nie widziały i pewnie nie zobaczą), itd.
Jeszcze ważniejsze jest natomiast nadawanie im takiego ruchu, jaki ryba oczekuje w danym momencie i
miejscu. W dodatku w strefie wody żerowania ryby. Po to w P&L podaję szczegółowe dane o pokarmie
ryb, żeby pokazać jak w danym odcinku rzeki ryby żerują, jak to się zmienia w czasie i przestrzeni, jakie
czynniki mają na to wpływ. Wiele wniosków trzeba samemu wyciągnąć, bo wędkarstwo - przynajmniej dla
mnie - jest rozrywką intelektualną. Ryby można łowić bez żadnej wiedzy entomologicznej i w ogóle
przyrodniczej (o czym najlepiej świadczą wyniki podczas zawodów). Natomiast wzrost przyjemności
czerpanej z połowu ryb jest wprost proporcjonalny do wiedzy entomologicznej i o biologii ryb.
|