| |
Przemieszczając się po wodzie płynącej należy stąpać uważnie, z rozmysłem, zanadto nie śpieszyć się,
niezależnie od tego czy łowimy rekreacyjnie, czy też na zawodach. Dokładnie pamiętam jak na któryś
zawodach muchowych, które odbyły się na Dunajcu kolega ze stanowiska znający doskonale wodę, po
dłuższym namyśle normalnie popłynął z wędką (a był to stosunkowo krzepki jegomość) na drugi brzeg. O
ile pamiętam to miało miejsce gdzieś w okolicach jak Ochotnica wpada do Dunajca. Zawody odbywały się
wówczas na bitej rybie. To że kolega był dokładnie wykąpany nie miało zasadniczo żadnego znaczenia
albowiem wiedział, że w tamtym miejscu gdzie się udał złowi rybę. Istotnie tak było, bo miał 3 lipienie, a ja
jednego. Jak mówi przysłowie "do odważnych świat należy". No ale to było kiedyś, zasady jednakże jak
bezpiecznie brodzić po rzece, tym bardziej nie poznanej dokładnie rzece, pozostają stałe i niezmienne.
|