f l y f i s h i n g . p l 2026.01.03
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: i żeby nie było ... tytuł specjalnie jest "przejęzyczony". Autor: Forest-Natura. Czas 2026-01-03 01:45:14.


poprzednia wiadomosc Gowacicowa paranoja ... : : nadesłane przez Forest-Natura (postów: 1544) dnia 2026-01-03 01:40:40 z *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
  Witam.
Jak Polska długa i szeroka, polskich wędkarzy spiningowych i muchowych (oraz tych łowiących mniej oficjalnie
- nocą na rosówki, oścień i siatki), opanowała głowacicowa mania.
Maniiia nie do zatrzymaniiia ...
Każdy ma za punkt wędkarskiego honoru, przynajmniej raz w roku udać się na głowacicowe łowy.
(oprócz tych łowiących mniej oficjalnie - nocą na rosówki, oścień i siatki, którzy to dużo częściej niż raz w roku
mają z nią styczność).
Z racji ogromnego zasiedlenia naszych wód tym gatunkiem, w postaci czterech rzek obecnie (co daje 100
procentowy przyrost zasięgu jej występowania w obecnych granicach kraju z perspektywy historycznej),
zarówno wędkarska oferta sprzętowa, jak i szeroki wachlarz otoczki okołowędkarskiej - turystycznej,
gospodarczej i medialnej, w postaci przewodnictwa wędkarskiego, zakwaterowania turystycznego, organizacji
imprez masowych, produkcji materiału zarybieniowego i jego sprzedaży, napisania jednej książki (pozdrawiam
serdecznie autora , kręcenia filmów, pisania atrykułów, publikacji inernetowych mediów tematycznych, itp,
działań, zakrojonych na naprawdę szeroką skalę ... to wszystko osiągnęło swoiste apogeum.
Wydawac by się mogło że głowiacica jest w naszym kraju niczym burek na polskiej wsi - zjawiskiem
normalnym i wręcz kulturowym.
Świadczą o tym liczne filmy i jeszcze liczniejsze zdjęcia publikowane przez polskich wędkarzy (za wyjatkiem
tych łowiących mniej oficjalnie - nocą na rosówki, oścień i siatki).
Wszędzie zobaczyć można niesamowicie sympatycznie wyglądające, wędkarskie przytulaski z tą rybą, jej
portrety na tle traw wodą zalanych burzanów, zbliżenia w prześlicznych przyrody okolicznościach - ot choćby
na tle panoramy Trzech Koron, czy niesamowicie kolorystycznej, bieszczadzkiej przyrody - czerwienią buków
ze zdjęć aż pachnącej ... że o filmowanych i jakże emocjonujących holach tej ryby, które to kontempować
powinien w domowym zaciszu każden jeden głowacicowy łowca (prócz tych łowiących mniej oficjalnie - nocą
na rosówki, oścień i siatki), głuchy na koorvy i japierdolenie oraz pieszczotliwe określenia samic wielu
gatunków ssaków, jakże przyjemnie brzmiące w odniesieniu do zimnego i oślizgłego stworzenia.
Czyż przecie nie lepiej dla ucha ludzkiego brzmi pieszczotliwa i swojska maciora, locha, czy krowa niż zwykła
... ryba-rybka-rybeńka?
Sielanka wędkarska
No bo nołkil ... i przecież nikt nie śmie (prócz tych łowiących mniej oficjalnie - nocą na rosówki, oścień i siatki)
zapraszać "królowej" do domu na obiad.
Pomimo tych przytulasków i głasków, pomimo cały czas utrzymywanych przez głównego (jedynego ?)
producenta materiału zarybieniowego, obowiązującego dolnego wymiaru i ochronnego okresu, oraz
możliwości jej zabierania z miejsc gdzie można zabierać ... nikt nie śmie przecież tej rybie-rybce-rybeńce
krzywd żadnych zadawać ... cierpienia broń Boże żadnego i każden jeden łowca (prócz tych łowiących mniej
oficjalnie - nocą na rosówki, oścień i siatki) dba przecież o formę i kondycję "królowej".
Wcale nie jeee.iąc jej w paszczę kotwic i haków.
Że o targaniu jej po kamieniach, śniegu, piochu, liściach i własnej klacie, w przedniej marki ołtdorową kamizelę
ubraną - nie mówiąc.
Bo o "królową" trzeba dbać ... "królowa" jest tylko jedna.
A jak się skończy to się naprodukuje znowu jej trochę - tak z pisiąt egzemplarzy żeby powpuszczać do
czterech rzek by dalej przytulaski przed ponownym wypuszczeniem poczynić.
Bo biznes jest dobry dla wszystkich.
A jak jakaś pszepaniprofesurka napisze znowu że wędkarze gorsi są tak napawdę od morderców - myśliwych i
gawiedź durnawa, pseudoekologiczna, na fajsbukach ten temat podchwyci, to będzie się można powkur.iać na
nią że jakże to ... przecież nie zabijamy.
Przytulaski i zdjęcia se tylko robimy
Najgorzej to mają te najbardziej fotogeniczne "królowe" ... po kilkanaście razy w ciągu żywota swojego
zagłaskane do stanu "świetnej kondycji przy wypuszczeniu", he ... te to mają olbrzymią radochę w obcowaniu z
człowiekiem.
A tych choo.ów łowiących mniej oficjalnie - nocą na rosówki, oścień i siatki to niech jasny pierun szczeli bo
negodni są z nami się równać.
Pozdrawiam.
  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
dziś  i żeby nie było ... tytuł specjalnie jest "przejęzyczony" [0] 03.01 01:45
       


Copyright © flyfishing.pl since 1999
FlyFishing.pl is maintained by Taimen.com - international fly-fishing shop and Taimen.pl - Polish fly-fishing shop