|
Mi podobał się zapis o łowieniu do zachodu słońca, wg mnie ma
to znaczenie zwłaszcza w czerwcu I lipcu szczególnie w upalne i
bezchmurne dni, ponieważ w takich przypadkach za pomocą
chrusta można złowić w tą ostatnią godzinę więcej lipieni jak w
ciągu 12godzin za dnia. Nie chodzi, że jestem zazdrosny, że ktoś
tam sobie nakłuje tych ryb tylko mam na myśli, że strażnikowi
ciężko będzie upilnować kombinatorów - wiadomo Ci co łowią do
zachodu plus tą dodatkową godzinę to automatycznie są bardziej
głodni i będzie ich kusić żeby udusić coś na kolacje.
Z obserwacji, a nie z opowiadań (niektórym być może popsuję
święta) wiem że na OS glowatek jest dużo!!! Spotkałem je na
każdym stanowisku (czytać co 150m), nawet w 5miejscach na
Starym Korycie.
Co niektórzy chyba zapomnieli czym jest dorosła glowatka - to są
stare pamiętliwe ryby, które uczą się i nie będą wiecznie przy
każdej okazji pobierać majówki, glizdy, widelnicy czy streamera.
Natomiast, bardzo nieliczne są młode egzemplarze glowacicy
(20-60cm), co pewnie ma związek z małą skutecznością
naturalnego tarła, które powinny się trafiać na zasadzie przyłowu.
Słabsze wyniki w połowie glowatki na OS mają związek ze z byt
dużą presją ze strony wędkarzy, 10-15 lat temu fachowców było
może 5, dziś ponad setka.
|