f l y f i s h i n g . p l 2024.04.18
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: Odp: I Pomorskie warsztaty muchowe, jak było..... Autor: mart123. Czas 2024-04-18 11:55:57.


poprzednia wiadomosc Odp: Dzik : : nadesłane przez mart123 (postów: 5888) dnia 2023-11-17 16:33:37 z 147.161.248.*
  Wędkarstwo też nie jest konieczne.

Oczywiście, że nie. Jest zabawą z wyboru, również moralnego i etycznego. Tym bardziej, że wcale nie
leży tak daleko od myślistwa, chociaż nie smarujemy się krwią zabitych ryb ani nie jemy ich surowych
wątrób.
  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
  Odp: Dzik [1] 17.11 16:45
 
Za to łowimy np. w burdelach , na zawodach. Może nie ścigajmy sie czy jesteśmy większymi
czy mniejszymi barbarzyńcami. Dlatego powinniśmy się wstrzymywac w ściganiu myśliwych.
W końcu jedziemy na tym samym wózku.
 
  Odp: Dzik [0] 17.11 17:00
 
Ja nikogo nie ścigam. Nie spodobała mi się wypowiedź KD, jakoby
krytyka polowań była domeną półgłówków, co nie jest prawdą. Poza
tym każdy ma do niej prawo, a zwłaszcza w stosunku do tak
kontrowersyjnego zajęcia jakim jest strzelanie do zwierząt dla
przyjemności.
 
  Odp: Dzik [4] 17.11 19:49
 
Mów za siebie, ja ryby jem. A I flintę bym chciał sobie sprawić, żeby nie
jeść tego korporacyjnego gooowna zwanego mięsem.
 
  Odp: Dzik [3] 17.11 21:05
 
Nie musisz mieć flinty, żeby wyselekcjonować sobie obiad lepszej jakości niż z Lidla.
Możesz kupić tusze sarny lub dzika w skupie. Jak będziesz miał szczęście to trafisz na
sarnę strzeloną w łeb co by nie zmarnować mięsa.
Strzelanie do zwierząt w celu przeżycia a strzelanie do okazów jako trofeum pod pretekstem
selektywność to dwie różne kwestie. Napewno to rozumiesz
 
  Odp: Dzik [1] 18.11 04:08
 
Z polowaniem na kapitalne trofea łowieckie jest jak z każdym rodzajem
inwestycji. Jeśli ktoś długi czas się powściąga od tego, a w łowisku
dominuje odstrzał selekcyjny, to później przy dłuższym czasie
oczekiwania raz na jakiś czas można pozwolić sobie na trofeum. Przy
czym:
- jeśli myśliwy orientuje się w jakim wieku jest kapitalny byk, jego odstrzał
nie stanowi problemu przyrodniczego, bo to jest tak samo jak zabicie
szczupaka 140 cm. Zabicie szczupaka o długości 100-120 cm jest
przedwczesne, bo tak duża samica ma jeszcze czas przekazać swoje
dobre geny kolejnym pokoleniom szczupaków, ale wypuszczanie
szczupaków powyżej 140 cm ma niewielki sens, bo za chwilę taka ryba
umrze ze starości i zgnije w rzece lub jeziorze, zamiast być pięknym
spreparowanym trofeum zachowanym od zapomnienia. Tak samo jest z
dzikami. Jeść najlepiej albo młodsze osobniki, a raz na jakiś czas strzelić
odyńca na złoty medal. Później ten odyniec zgnije tak samo jak szczupak
140. Dlatego w łowieniu szczupaków powinien być wymiar ochronny do
50 i od 80 do 140 dajmy na to. To znaczy zabicie szczupaka 140+ już
naprawdę niczego nie zmienia dla ekosystemu bo taka ryba przekazała
wystarczającą ilość genów i robiła odpowiednią selekcję wśród białorybu
przez całe swoje 90-139 centymetrowe życie
- nie ma sensu pozwalać na to, żeby jelenie w szczycie w kolejnych latach
miały uwsteczniające się poroże bo i tak kolejne rykowiska będą ich
przegranymi. Dlatego jeśli myśliwi orientują się które byki będą błyszczeć
za rok, a które będą schodzić ze sceny nie przekazując już nasienia - też
to wiele dla przyrody nie zmienia. I tak w dzikiej puszczy takie jelenie
zostałyby dojechane zimą przez wilki szybciej niż młodsze i silniejsze
byki, ponieważ starość nie radość i już tak szybko się nie ucieka.

Zasadniczo łowiectwo powinno naładować naturę. W naturze giną
osobniki albo bardzo młode albo stare. Dlatego dla celów
konsumpcyjnych i w celu utrzymania populacji poniżej pewnego poziomu
krytycznego powyżej którego jest więcej szkód rolniczych i chodzenia po
miejskich śmietnikach należy pozyskiwać dziki do 60 kg, później większe
sztuki mające cechy alfa zostawić przy życiu na czas prokreacji, a
następnie pod koniec szczytu można pozwolić na odstrzał, który często
jest związany z polowaniem dewizowym za gruby hajs co uzupełnia kasę
kół łowieckich m.in. na odszkodowania rolnicze.

Ewentualnie można wszystkich przeciwników łowiectwa obciążyć
dodatkowym podatkiem od szkód rolniczych i łowiectwa zakazać.
Wówczas proszę bardzo pokryć swoje fanaberie niekontrolowanego
wzrostu populacji zwierząt roślinożernych przy braku zawartych
kompleksów leśnych i odpowiedniej populacji wilków.

Oczywiście pieknoduchów charakteryzuje to, że jak zakażą łowiectwa to
skutki finansowe szkód rolniczych ma finansować całe społeczeństwo,
zaś do dzików buszujących po placu zabaw dla dzieci ma przyjechać kto?
Młoda Juleczka zatrudniona jako strażniczka miejska z krótką bronią?

Naprawdę trzeba mieć zerowe pojęcie o dynamice populacji dzików, żeby
proponować zakaz polowań.
 
  Odp: Dzik [0] 18.11 21:58
 
Weź przeczytaj historię Ishi'ego.Zostaw dziki dzikusom,dzikusą,dzku są...
 
  Na pewno? [0] 18.11 21:59
 
No pewnie!
 
       


Copyright © flyfishing.pl 2002
wykonanie focus