f l y f i s h i n g . p l 2024.02.26
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: Odp: Autorskie projekt kołowrotka muchowego. Autor: trouts master. Czas 2024-02-25 19:50:31.


poprzednia wiadomosc Odp: Głowatka nowy sezon - po co ta dyskusja : : nadesłane przez S.R (postów: 2512) dnia 2022-11-11 15:30:36 z *.dynamic.chello.pl
  Ależ oczywiście, że należy dyskutować dlatego pytam, dlaczego mimo, że dyskusja trwa tyle czasu nie ma wypowiedzi przedstawiciela: Piotra Koniecznego.

  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
  Odp: Głowatka nowy sezon - po co ta dyskusja [2] 12.11 10:14
 
Być może jego zdanie na ten temat jest inne niż szefostwa okręgu i nie chce tego komentować? To
zarząd podjął taką decyzję i on powinien wytłumaczyć wędkarzom, co za nią stało.
 
  Odp: Głowatka nowy sezon - po co ta dyskusja [1] 12.11 17:20
 
"To zarząd podjął taką decyzję i on powinien wytłumaczyć wędkarzom, co za nią stało".
_____

Ale jaką decyzje? Decyzję o zabijaniu głowacic? Przecież zabijanie jest bez zmian. Może poza tym że 1 na rok
bo wcześniej było 1 na tydzień.
Czy decyzję o dopuszczeniu spinningu żeby szybciej (teoretycznie) głowacice znikły?

Jeżeli chodzi o tę drugą to spinningisci walczyli o to dopuszczenie. Spinningisci ci z tych "dobrych", jak my. Nie
mięsiarskie lobby. Ale że przy okazji mięsiarstwo skorzysta to już inna inszość. Nie tylko mięsiarstwo bo i ci, z
tych "naszych" (czyt. muszkarze) którym głowacica jest nie na rękę w miejscu gdzie "są" (czyt. brakuje mimo
ogromnych wysiłków i wyrzeczeń) lipienie.

Tyle i aż tyle.
 
  Odp: Głowatka nowy sezon - po co ta dyskusja [0] 12.11 21:30
 
Oczekiwanie odpowiedzi na forum od osób z ZO, które raczej tu nie zaglądają jest naiwnością. Ja też
tu raczej już nie bywam, a przecież nie jestem ani przedstawicielem ani rzecznikiem ZO Krosno.
Co do głowacic to osoby na których mi zależało żeby poznały prawdę przekonywałem i wydawało mi
się że sprawę wyjaśniłem. Nawet kilka osób dzwoniło z przeprosinami że zachowało się nie fair. Ale jak
widać plotki dalej krążą po świecie. Nasz okręg dla głowacic zrobił wiele. Po pierwsze odcinek –
pierwszy w Polsce, gdzie ryb nie wolno było zabijać. M. Kowalewski powiedział mi wtedy że jak
poczekamy 7-8 lat to efekty przyjdą. I przyszły. Przez kilka lat San na OS-ie był fenomenem.
Rekordzista w ciągu jednego dnia złowił 9 głowacic. Od kilku lat się tyle nie łowi ale złowić można. W
tym roku wiem o 4 złowionych w ciągu dnia przez jednego wędkarza. A przecież głowacica to nie rybka
na zawołanie, ponoć niektórzy chodzili za nia całymi latami by zaliczyć rybę. Dlatego twierdzę, że San
wcale co do głowacic nie stracił. Zresztą okręg nie tylko nie niszczył (Boże co za słowo w stosunku do
ryb) ale systematycznie działał by było ich jak najwięcej. Działania kolegów z Zagórza popierałem od
początku. Na pierwszym bodaj Pucharze zadeklarowaliśmy że do zrzutki dołożymy drugie tyle kasy. Co
roku pomagaliśmy i finansowo i transportem ryb cały czas stojąc z boku. Od dwóch lat koledzy z Klubu
Głowatka wydają swoje pieniądze na zarybienie Sanu. I tu też staraliśmy się pomóc dodając
pracowników i transport. W tym roku nie było to konieczne bo inicjator akcji Darek Małysz zorganizował
transport we własnym zakresie. Jak widać wcale nie przeszkadzamy a tylko pomagamy. Oprócz tego
corocznie, zgodnie z operatami zarybiamy narybkiem głowacicy. I chyba jest błędem, że nie robimy
wokół tego wielkie halo.
Co do przepisów jestem zdania, że wcale one głowacicom nie zaszkodzą. Ich inicjator, wspomniany
Darek twierdzi że głowacice sa na dolnym Sanie i trzeb je chronić. Stąd zakaz zabierania poniżej
Osławy. Jeśli dadzą rade przetrwać wysokie temperatury to od pewnej wielkości wyjdą spod presji
kormoranów.
Co do kormoranów, to są pewne przesłanki, że nasze chłopaki sobie z nimi radzą. Choćby to że w
rzece mamy 3 roczniki lipienia.
Co do pstrągów to San nigdy Dunajcem nie będzie. Tam za każdym kamieniem i każdym dołku może
być pstrąg. U nas woda płytka, prześwietlona ale dajmy sobie jeszcze chwilę na to czy zakaz
zabierania pstrągów w Postołowie się obroni. A to że tam jak napisał Remigiusz pusto od wędkarzy to
świadczy o naszym stosunku do no kill. Jak nie mogę zabrać ryby to po co pójdę. Podobnie zresztą jest
na Myczkowcach. Jak tylko pojawił się nowy przepis że nie wolno zabierać łososiowatych to zaczął się
cyrk – nagonki i pisanie do wszystkich świętych. Taki mamy klimat.
 
  Odp: Głowatka nowy sezon - po co ta dyskusja [5] 12.11 21:24
 
Pokrzyczą, pomarudza później ucichnie i po sprawie. I tyle z
naszego gadania.
 
  Odp: Głowatka nowy sezon - po co ta dyskusja [4] 12.11 21:41
 
Co roku po walnych zebraniach sa rozpatrywane wnioski z kół. Wniosków z forum nie rozpatrujemy.
Jednak jeśli wnioski np. Wprowadzić na Myczkowcach no kill a drugi mówi wprowadzić wode nizinną to
ktoś musi być niezadowolony.
 
  Odp: Głowatka nowy sezon - po co ta dyskusja [3] 13.11 08:00
 
To prawda zawsze no prawie zawsze są dwie strony -tych
zadowolonych i nie zadowolonych. ( To tak jak w polityce).
Wracając do wprowadzenia spiningu to tak jak pisałem ok
niech będzie żeby znow podziałów nie było( spiningista -
muszkarz) ale za tym powinno pójść odrazu albo całkowity
zakaz zabierania głowatki albo wymiar widełkowy. Jeszcze
nie jest za późno Pan Panie dyrektorze można jeszcze
uratować tych dosłownie kilka wiekowych ryb. No tak jest
jedna na rok ale na odcinku mamy takich ryb dosłownie
można by policzyć na palcach jednej ręki. Sądzę że jak Pan
nie zainterweniuje to do Gudnia 2023 nie zostanie nic. Ciasno
jest już na Sobieniu w weekendy głowatka zrobiła się
popularna. Dziesięciu wypusci a jedenasty zabierze i co tu
wiele tłumaczył liczyć każdy potrafi. Gruba woda zostanie
pusta tego miejsca nie zapełnią lipienie ani żadne inne ryby.
Nie porównujmy też skuteczności spiningu do muchy w
okresie jesiennym. Aaa no i jeszcze jakieś głupie mody
ostatnio nocne ogniska na rzece samochód blisko jak ktoś
pisał no i "to sobie porzucam po ciemku jak nikt nie bedzie widział " tego nikt nie upilnuje . Moim zdaniem zmienianie
czegoś co funkcjonowało długie lata jest nie potrzebne i
będzie ze szkoda dla rzeki . Pozdrawiam
 
  Odp: Głowatka nowy sezon - po co ta dyskusja [2] 15.11 20:31
 
Mocno Pan przecenia moją rolę. Jest nowy zarząd, próbuje coś dobrego zrobić.
Myślę, że dla głowacicy nie wiele to wniesie. Ta ryba broni się sama. Ile to razy słyszałem, że w Łączkach
czy na I zakręcie już nic nie ma a potem się łowiły. Jak dla mnie cały San i wszystkie ryby mogą być no
kill.
Niestety jak wcześniej napisałem, zarząd musi rozstrzygnąć nie tylko między muszkarzami a
spinningistami ale także między kill i no, pstrągarzami, lipieniowcami i głowacicowcami.
I to nie koniec. Na Solinie walczą karpiarze z sandaczami a rykoszetem obrywamy wszyscy.
 
  Odp: Głowatka nowy sezon - po co ta dyskusja [1] 16.11 05:39
 
A wszystko to o czym Pan pisze bierze się ze zwykłej pazerności
na rybie mięso i głęboko komunistycznych przekonań, utrwalanych
z resztą przez model gospodarki prowadzonej przez PZW, że za 3
stówy to się wiele należy.
 
  Odp: Głowatka nowy sezon - po co ta dyskusja [0] 19.11 00:46
 
zgadzam się w 200%,
choć w ostatnim czasie PGW WP zaczyna nas przebijać.
 
       


Copyright © flyfishing.pl 2002
wykonanie focus