|
skorku,
jaką masz długość odnóży krocznych?
i szerokość w najszerszym miejscu?
jak śnią Ci się skarpety wędkarskie - to sprezentuję Tobie parę, czysta żywa wełna (ok, z
domieszką chityny)
na zachętę:
Pan skorek był chory i leżał w łóżeczku,
I przyszedł pan doktor: „Jak się masz, skoreczku”!
— „Emeryt...” — i szczypce wyciągnął do niego.
Wziął za puls pan doktor poważnie chorego,
I dziwy mu prawi: — „bez skarpet się chodzi,
Przemokła chityna, na boso się brodzi!”,
Źle bardzo... gorączka! źle bardzo, skoreczku!
Oj! długo ty, długo poleżysz w łóżeczku,
I nic ru…ć nie będziesz, youtube i basta:
Broń Boże pornolek, cycuszki lub ciasna !”
— „A żonki nie można? — zapyta skoreczek —
I ptaszka mojego choć parę wycieczek?"
— „Broń Boże! Pijawki i dyjeta ścisła!
Od tego pomyślność w leczeniu zawisła”.
I leżał skoreczek; wędeczki i sznury
Nie tknięte, z daleka pachniały mu muszki.
Patrzcie, jak złe plucie żółcią! Skorek przebrał miarę;
Musiał więc nieboraczek srogą ponieść karę.
Tak się i z wami dziateczki stać może;
Od upierdliwstwa strzeż was Boże!
|