| |
też widziałem nie raz i nie dwa ryby zapięte na dwie kotwice : jedna w pysku, a druga przeważnie w brzuchu i dotyczy to szczególnie małych, najmniej odpornych na takie urazy ryb............myślę, że wprowadzenie tylko koguta i gumy dużo by poprawiło .... myślę też , że i u nas muszkarzy warto by wrócić do przepisu, że skoczek powinien być co najmniej 50cm od prowadzącej, a nie jak jest teraz , że dowolnie
|