| |
Pomysł godzien uwagi, a zebranie dokumentacji przy naszym zaangażowaniu nie powinno nastręczać trudności. Przykładów dewastacji rzek mamy pod dostatkiem wszędzie. Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale swojego czasu bodaj WWF robiło taką dokumentację.
Zgadza się, WWF od wielu lat wykonuje taką dokumentację i chyba ta organizacja najlepiej jest zorientowana , co i gdzie jest dewastowane. W sprawie Bobru, nie kto inny, tylko WWF zwrócił się o pomoc do wędkarzy, bo nasze władze PZW budzą się zbyt późno i najczęściej z ręką w nocniku
pozdr
jp
|