Odp: PZW a RZGW
: : nadesłane przez
JM (postów: 538) dnia 2013-02-28 21:16:51 z *.informel.com.pl
Witam
Mnie akurat takie "zarybienia" nie dziwią. Państwo stosowało taki manewr w co większych zakładach pracy za komuny a i teraz gdzieniegdzie ma to miejsce. Tylko w zakładach pracy takie działanie występowało pod inną nazwą tj. "rozdawanie bonów na święta" i miało na celu rzucenie czegoś na ząb "ludowi" bo "lud" z pełnymi ustami a następnie wypełnionym żołądkiem rozgląda się za wiadomym miejscem oraz papierem toaletowym i nie przychodzą mu do głowy głupie pomysły patrzenia rzucającym na ręce lub co gorsza ich wymiany na nowych. Równie dobrze Szanowny Zarząd mógłby na deptaku nad Sanem rozdawać talony do mięsnego. Efekt byłby ten sam. Chociaż z drugiej strony rozdawnictwo talonów ma tą niedogodność, że można je w jakiś sposób skontrolować i zweryfikować przeznaczone na to środki. "Zarybienie" jest dużo lepsze... Chlup do wody i szukaj wiatru w ... wodzie A że gatunki reofilne tego nie przeżyją ??? To nawet i lepiej. Nie trzeba szukać miejsc najbardziej dogodnych do zarybienia (dla ryb a nie wyżeraczy) no i bez zmrużenia oka i wyrzutów sumienia można je wyżerać. Za parę lat nawet nie będzie trzeba wrzucać do wody. Rozda się "ludowi" na deptaku prosto z kadzi...