| |
Cześć
Tak, 900 ryb to dużo. Tylko, że to wychodzi po 10 ryb rocznie z jednej rzeki. Lipienie w Europie są zbadane. Wiem, bo gdy proszę zagraniczniaków to pomagają. Tylko, że w Polsce nie są zbadane pod kątem pasożytów. Dlatego proszę Was, osoby najbardziej zainteresowane.
Praca ma być na doktorat, solidne badania. Już raz 15 lat temu napisałem o pasożytach z 3 rzek: Redy, Łeby i Raduni. Od tego czasu nikt nic się nie ukazało. To jet przysłowiowa biała plama. Niby ryba ważna i ceniona a badań nie ma.
Badam pasożyta, który zdziąsiątkował łososia w Norwegii. W Polsce jest (może ten sam?)też na lipieniu. Zbadamy genetykę , zobaczymy. Przynajmniej będziemy wiedzieli.
Ogólnie jestem parazytologiem, tylko gdy dowiedzieli się o moich zbiorach genetycy, zadzwonili zainteresowani unikatowością. Jak juz mam rybę, to chcę ją wykorzystac w maksymalny sposób.
Działam dalej i zapraszam.
To proste. Jeżeli ktoś z Was zabiera lipienia do jedzenia, to ja z niego potrzebuję głowę, wnętrzności i płetwy. To wszytko. Oczywiście chętny do pomocy powiem co i jak robić, by miało to wartość w badaniach.
Dziękuję za odpowiedzi. Pozdrawiam.
Marek
|