| |
Pare lat wstecz mieszkałem niedaleko Redy. Poznałem kilku miejscowych wędkarzy.Jeden z nich wysłał mi zapytanie odnośnie lipieni.Jak uzna za stosowne to może sam zdecyduje zabrać głos. Zwrócił się do mnie jako do ichtiologa zajmującego się rybami łososiowatymi.
Zapytał mnie o choroby ryb dziko zyjących, zwłaszcza lipieni, ponieważ od jakiegoś czasu zauważy wraz ze znajomymi niepokojące objawy u lipieni z Redy.
Przesłał mi również dokumentacje fotograficzną.
Wraz ze znajomymi zauważyli, że sporo lipieni łowionych na Redzie wykazuje bardzo słabą kondycję a na powłokach ciałach różnego rodzaju zmiany.
Stwierdzi, że nie jest to sprawa incydentalna.
Oglądałem zdjęcia ryb. Ryby były w słabej kondycji. Na ciele znajdowały się wrzodu i ogniska martwicze. Według literatury wszystko wskazywało na objawy wrzodzienicy ryb łososiowatych, na którą według dostępnych mi źródeł również choruje lipień. Dodam, że miało to miejsce około 4 lat temu.
|