| |
Faktycznie był , byłem już z gościem dogadany co do ceny i spotkania bo chciałem kijem pomachać a tu nagle okazało się że wystawil kij znowu i go sprzedał i nie widział w tym nic niestosownego,nie był łaskaw nawet zapytać czy czasami nie rezygnuję, co najdziwniejsze za cenę mniejszą niz ustalił ze mną. Może z patykiem było coś nie tak. Koleś jest po prostu niesłowny i tyle ,żeby nie powiedzieć bardziej dosadnie.
|