Tak z ciekawości - jak w tego typu konstrukcji rozwiązano sprawę hamulca (nie widzę żadnego pokrętła)? Jest tam jakieś "sprzęgiełko" które hamuje szpulę i zabezpiecza je przed swobodnym, niekontrolowanym obracaniem i w konsekwencji tworzeniem "brody"z linki?
Hamulec oparty jest na systemie sprężyn rozporowych. Podobnie jak w hamulcach samochodowych bębnowych.
Fote wnętrza kołowrotka prześle na priv.
Regulacja nacisku sprężyn, a tym samym moc hamowania reguluje się przekręcając rozpieracze w kształcie trójkątów.