komis to nie miejsce do dyskusji, ale .......wysyłałem pocztą, w życiu własnym, wędki czterem osobom i nikt z pośród nich nie zgłaszał, że wędka nie dotarła. Dostawa, leżała zdecydowanie w moim interesie, bo każdej z tych osób wysyłałem najpierw kij, a po wzięciu wedki do ręki, decydowali się czy kupują. Wszyscy zapłacili, więc prawdopodobnie

dotarły do nich wędki.Jeśli masz trolu kompleksy, to lecz je, a nie schowany za gardą anonima cedzisz jakieś brednie.
EOT
Arek