| |
A wracając do przyszytego filcu, to co zrobisz, aby go wymienić, jak przyszyjesz drugą, nową podeszwę, aby trzymała równie mocno.....
Paweł, rozumiem , ze nie lubisz przyszytego filcu. Nie rób jednak wody z mózgu początkującym. Odpowiedź brzmi : oczywiście nie przyszyję. I co z tego. To ma być argument przeciwko szyciu. Dokąd szycie trzyma podeszwa filcowa nie ma prawa się odkleić. Jak szycie puści , to przecież sam piszesz , że klejenie wystarczy. Proszę , trochę logiki. Możesz na upartego powiedzieć , że szycie jest zbędne, ale nie , ze to wada.
Pozdrawiam
Paweł
|