| |
Widzisz Andrzeju może nie trafiłeś tam gdzie trzeba.....
Prawdziwi fanatycy muchy gotowi są zrobiś niemal wszystko by zdobyć ta jedna jedyną wędkę;) jest takich wielu.....
a Greys nawet za 450 zł- to wg. mojej skromnej wiedzy żadna rewelacja....
alternatyw jest wiele.....bardzo wiele....
poza tym gdybym miał wydać na greysa te 450 zł. to dlaczego nie maiłabym dołożyć 200 czy 300 i zobacz jak rozszerza sie pole wyboru....
dana rzecz jest warta tyle i tylko tyle ile nabywca jest skłonny za nią zapłacić....okrutne ale prawdziwe. i nie ma tu znaczenia, że ty jako sprzedający cenisz tą rzecz wysoko...
I jeszce jedno sprzedanie drogiego, topowego modelu znanej firmy , nawet prawie nowego nie jest łatwe chyba, że jest to prawdziwa okazja jak np. 40- 50 % róznicy w stosunku do ceny oryginalnej.
pozd
Kryspin
|