| |
Mysle, ze stosowanie fluorocarbonu ma wiekszy wplyw nie tyle na ryby, co na psychike wedkarza. Po prostu zapewnienia producentow o jej nadzwyczajnej niewidzialnosci dają pewien komfort psychiczny. Odważasz się zastosowac grubszą zylke niz stosowales dotychczas, bo wydawało ci się, ze używając "zwykłej" zyłki o tej srednicy nic nie złowisz. ;>
Michał
|