| |
Tnę włóczkę na odcinki 1,5 cm potem rozplatam na nitki już niepodzielne, to wkładam do radzieckiej maszyny i po 3 sekundach nic się właściwie nie dzieje, po 10 też. Jeśli rozplotę włóczkę do prawie watki i to wsadzę, to młynek zbije to w kuleczki. Albo Jest coś z młynkiem,(chociaż sierść fajnie mieli) albo może włóczki źle dobrałem?
Pozdrawiam
|