| |
Heej, słusznie prawi... .
To między innymi mnie miał chyba na myśli. Żrący pot (który litrami wylewam podczas ciężkiej pracy) jest zabójczy dla stali. Na moje imadło pozakładałem (tam, gdzie się dało) rurki termokurczliwe.Ale chyba jedyny w takim przypadku sposób, to częste czyszczenie i oliwienie, nic innego się tu chyba nie wymyśli.
Ukłony.
|