| |
Najciekawsze jest to że kombinuje jak się patrzy - od ogona mogę do nich podejść na 5m i się nie płoszą
natomiast krzaki uniemożliwiają podejście z boku, a od pyska wisi nad wodą gałąź która uniemożliwia podanie muchy z większej odległości a jak nieco się zbliżę 8-10m to już ich nie ma na co najmniej godzinkę, nawet skradanko " stopka po stopce " nic nie daje jak by czuły mój zapach???? Byłem w tym miejscu już kilka razy, one zawsze tam stoją, mogę je łatwo obserwowac zza gęstych zarośli.
Całkiem podoba mi się ta zabawa w kotka i myszkę, chętnie zabiorę ze sobą jakiegoś fachowca, który się z nimi zmierzy myślę że będzie to świetny sprawdzian umiejętności. Pozdro....
|