| |
Długo by na ten temat gadać - gwarancje. Producenci zabrnęli w ślepy zaułek z tymi dożywotnymi, dla pierwszego właściciela, bezwarunkowymi, na materiały i robociznę itd.
Prawda jest taka, że nabywca płaci za tę gwarancję ZAWSZE, każdy producent robi jakąś tam symulację przewidywanych uszkodzeń i zwrotów z rynku na podstawie danych statystycznych. O tych bezwarunkowych gwarancjach i kosztach z nimi związanych można sobie poczytać na zachodnich forach dyskusyjnych. O kosztach wytwarzania kijów na Dalekim Wschodzie poczytaj tutaj - niestety tekst jest po angielsku.
Pytanie brzmi - czy chcesz wydać na wędkę 500 zł i mieć tę gwarancję 'za darmo' ?
Czy chcesz wydać 350 zł i zapłacić za ewentualne uszkodzenia w momencie, kiedy powstaną? Dlaczego masz ponosić większe koszty, jeśli dbasz o sprzęt i być może ta gwarancja nie będzie Ci porzebna? A może jeszcze lepiej będzie, jak gwarancja będzie zwyczajna, a producent po prostu naprawi po kosztach uszkodzenia pogwarancyjne ?
Pomijam tutaj fakt, że określenie warunków gwarancji w Taimeniu zawarte w opisie musi się odnosić do rozszerzonej ponad standard, czyli 5 letniej gwarancji. W przypadku uszkodzeń w okresie 12 mcy z całą pewnoscią można się domagać naprawy (wymiany) gwarancyjnej za darmo. Takie są nasze prawa jako konsumentów
Pzdr,
Darek
|