| |
Może się niezbyt precyzyjnie wyraziłem... Choć mam obecnie model guide Simmsa, to i tak nie licznę na ich wieczne trwanie. Nie chciałem powiedzieć, że "Simms only".
Myślę, że niemal każde spodniobuty spełniają określone wymagania czy potrzeby.
Zaletą np. Hodgmana czy gaci Cabelasa jest cena, wadą zaś - moim zdaniem - słabiutka tkanina i wykonanie. Wadą Simmsa jest zaś ... również cena a zaletą super dobre wykonanie, dobry materiał (choć nie wieczny) i dobry serwis.
Nie powiem więc, że"trzeba kupić to i to". Darek ma trochę racji, że Simmsy oznaczają panikę przy byle dziurce, ale z drugiej strony jakby trochę mniej tych dziurek czy przecieków w Simmsach niż w przysłowiowych już Hodgmanach. Coś za coś. Każdy wybór ma swoje wady i zalety.
Można pójść tropem "kupię tańsze a jak się sypną to kupię nowe" albo "kupię najdroższe i mam spokój (?) przez - prawdopodobnie - dłuższy czas". Ale nie jest tak, że Volvo wogóle się nie psuje. Czasem się psuje po wyjechaniu z salonu (znam taki przypadek) a czasem jeździ bezawaryjnie 5 lat. Czy warto kupować Volvo? Nie wiem.
Robert
|