Odp: wedka do suchej muchy
: : nadesłane przez
Stanisław Guzdek (postów: ) dnia 2004-11-08 19:15:29 z *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Oczywiście bez urazy, uwaga o teorii wynikła z oderwania przedmiotowego twierdzenia od praktyki.
Moja wypowiedź jest oparta o Pana nie pewnie impulsywną (wątpliwą logicznie) wypowiedż.
Jeżeli ktoś zadał pytanie co bym doradził w danym obszarze cenowym do suchej do podaje taką opcje do której mam pełne przekonanie.
Nie napisałem o jedynej słusznej drodze, lecz o drodzę którą ja bym poszedł.
To spora różnica.
Jeżeli ma Pan odmienne zdanie, to należało podać pytającemu koledze rozwiązanie które Pan uważa za słuszne i to jest normalne podejście do tematu.
Wymiana poglądów to nic zdrożnego i niekoniecznie trzeba dawać się ponosić emocjom, chociaż nieraz to ciężkie do zrealizowania.