Odp: Dubbing z owczarka szkockiego
: : nadesłane przez
Paweł Ziętecki (postów: ) dnia 2004-06-24 19:04:13 z *.swieradow-zdroj.sdi.tpnet.pl
Ostatnio przygladałem się sierści na szczotce. Tej wyczesanej z mojego psa. Kolor świetny.
Wyprałem ją płynem do mycia naczyń, wysuszyłem , pociąłem na kawałki 0,5 - 1 cm. i potraktowałem młynkiem do kawy. Młnek do kawy służy wyłącznie do dubbingów. Kawę kupuję mielona , a prawdę mówiąc w ogóle przestałem ją pić. Wolę herbatę.
Zrobiłem kilka pupek na 12 i 14. Dubbing świetnie trzyma się nici. Bez zadnego wosku itp.
W poniedziałek psisko miało inaugurację muchową. Wróciłem z ryb i walnąłem do Cyryla przemowę. Pochwalną. Jest prawdziwie muchowym psem. Lipienie waliły w pupki jak głupie.