| |
No, to może zaprosisz mnie na te zawody właśnie tam ( może Puławy kontra reszta świata?). Fajnie byłoby się spotkać nad wodą z tak ładnymi lipieniami. Przypuszczam, że presja wędkarska i kłusownictwo są tam na "normalnym", krajowym poziomie (o tej drugiej M.Paruzel pisał ze 20 lat temu). Jednak ładne pstrągi, z tego co słyszałem, nie są taką znowu rzadkością. Lipienie 45 cm w warunkach polskich, to już okazy. Oczywiście w rachubę wchodzą wyłącznie "zawody" towarzyskie (najlepsze te ryby, które pływają w rzece, a nie np. popite np. piwem). Byłoby świetnie. Pozdrawiam-Jachu.
PS: może u pomysłodawcy zamiast ryb pozostałyby jakieś składkowe muchy od uczestników?
|