| |
Zawsze uważałem, że paw to rewelacyjny, niezastąpiony materiał na muszki. Tyle "zabójczych" wzorów. Choćby Red Tag (Jezzzu, ktoś napisał, że nie może nic na niego złowić !), albo już zupełnie chyba zapomniany Coachman. Dawno temu wymyśliłem sobie taką muszkę. Uznawałem ją za swój wynalazek, choć jak sie później okazało, zawarła w sobie pewne elementy klasycznych wzorów. Było to w czasach, gdy na Pomorzu królowała ciężka nimfa. A tu nagle okazało się, że na taką klasyczną "soft hackle" na Połączonym zaczynam mieć rewelacyjne wyniki. Nawet w głębokich i szybkich rynnach, i to od czerwca do jesieni lipienie biorą na to jak głupie. Ja już (niestety) tam nie łowię, ale wiem, że trochę lipienia w Połączonym jeszcze zostało, więc może ktoś wypróbuje:
- hak 12 (typowy do mokrej), ale równie dobry 10, a czasem nawet 8,
- odwłok-podkład z ceglastej (dość ciemnej), niezbyt puszystej wełenki, na całej długości przewijka z promienia pawia, położona równym nawojem w ten sposób, by podkład był wyraźnie widoczny, całość przewinięta cienką żyłką (dla wzmocnienia przewijki z pawia),
-jeżynka-badger z kury(brązowy).
Jako ciekawostkę podam, że chociaż mucha była w zasadzie lipieniowa, lekko zatopiona, to na łąkowych, wolniejszych, głębokich odcinkach miewałem takie brania pstrągów, że często na kołowrotku pokazywał się podkład. Niestety zawsze z nimi przegrywałem. Może ktoś będzie mieć więcej szczęścia.
Pozdrawiam-Jachu.
|