| |
S łuchaj, Grześ. Jakieś zajęcie swojej kobiecie wykombinować musisz. Jeśli tego nie zrobisz, to prędzej czy póżniej sama sobie znajdzie. Byle nie takie jak w tym dowcipie:
Początek sezonu na pstrąga, godzina przed świtem. Kowalski z muchówą wyszedł z domu, ale wietr i zacinający deszcz zniechęciły go do wyprawy. Wraca do domu, cicho wślizguje się do łóżka.
Rozespana żona przytula się i szepce:
- Zimno, co ? Zmarzłeś?
A ten idiota w taką pogodę pojechał na ryby !!
|