| |
Z pewnością temat wiele nam bliższy i pasjonujący niż np.to:
http://www.flyfishing.pl/mainforum/msg.php?id=116435&offset=0
Porównajcie ilość dyskutujących. Wstyd dla forum muchowego.
Muszka legenda. Czy aż taka rewelacyjna? Sowyer trafił na lipieniowe eldorado. Połowił. Mimo tego, że metoda nie była tak dobrze rozpracowana jak dzisiaj i wybór nimf jakimi dysponował był skromny. Ta okazała się wystarczająco skuteczna. Osobiście wątpię by dzisiejsi łowiący w kredowych wybrali akurat tę. Z pewnością mają do dyspozycji dużo ciekawszych, skuteczniejszych wzorów. Trochę zaskakujące jest spore zainteresowanie muszką z Chadwicksa 477 w USA, ale oni bardziej niż my interesują się historią muszkarstwa i to może być główny powód zainteresowania. Dla mnie nimfa Sowyera to właśnie kawałek historii. Bez wątpienia są muszki, które miały bardziej znaczący wkład w historię.
|