Odp: jaki sznur do T&T Horizon
: : nadesłane przez
venom (postów: 3582) dnia 2012-03-11 18:48:26 z *.rypin.vectranet.pl
W ogóle zajebiste (aczkolwiek mało żywotne), pozwalające szybko i tanio dopasować się
do wymaganej głębokości prowadzenia muchy są przypony tonące ś.p. Edmunda Antropika.
One mają w sobie koniczny ołów i zanim Ci się ten ołów wykruszy na cienkim końcu, będzie
Ci się tym Tobie lepiej i przyjemniej łowiło niż jakimkolwiek multipitem, sinktipem czy innym
sripem. Żadna końcówka nie jest tak przyjemna w podawaniu streamera jak ten zbieżny
ołów....
Krzysiek za przeproszeniem pieprzysz głupoty.
Nigdy dokładana końcówka nie będzie sie lepiej zachowywać niz linka skonstruowana
fabrycznie lub choćby linka typu multitip.
Kazda linka fabryczna ma przedni taper do którego dowiązujesz przypon i dołożenie w tym
miejscu dodatkowego obciązenia zakłóca pracę zestawu.
Daje się łowić i napewno wygodniej zbieżnym niż cylindrycznym ale napewno nie lepiej czy
przyjemniej.
Przyjemniejsze poza tym sa końcówki visiona, airflo czy innych producentów wykonane z
tego samego materiału co linki a napewno są duzo trwalsze.
każdy pieprzy na forach, że to jest kiepskie, a kto tym łowił? Ludzie łowili na leadcora,
czyli cylindryczny ołów... koniczny ołów jest po prostu czymś wspaniałym do łowienia.
Oświadczam Ci poraz kolejny że Ty pieprzysz - łowiłem zarówno leadcorem Antropika w
czasach gdy dopiero zaczynał tym handlować, potem łowiłem zbieznymi końcówkami a
obecnie jeśli już musze to zakładam polyleadery Airflo i to też nie do nowej linki a takiej która
ma juz zjechany i oodcięty przedni taper
Uzywam też multitipów tak więc opieram się na własnym doświadczeniu ze wszystkimi
rozwiązaniami
Klasyczna linka z dołożonym "antropikiem" zachowuje się przy rzucie tak jakby robiła dla
niego jedynie za running, chyba że jest to cięzka linka w klasie przynajmniej 7 lub 8 i to linka
prowadza przypon a nie odwrotnie.