| |
witam,
postaram się jutro zamieścić w galerii muchę na tubie, zonker 15cm z sierści lisa biały.
wykonuję muchy na tubach analogicznie jak na długim haku, nie ma tu jakichś specjalnych
tricków.
tuby - zazwyczaj biorę z patyczków do uszu. długość 6-7cm mi wystarcza. aby nić przy
główce nie spadała, przypala się tubę zapalniczką - wtedy uzyskujemy kołnierz. tubę mocuję
w imadle za pomocą rozgiętego długiego haczyka - oczko blokuje tubkę dosyć dobrze,
czasem jednak trzeba przytrzymywać drugą ręką. mocowanie haczyka - zazwyczaj
wentylek, nakładany na odsłoniętą tylną część tuby i oczko haka. lepsze są rurki trochę
twardsze, dobrane średnicą. ja mam skądś taką, ale nie wiem gdzie ją wygrzebałem...
co do szczupaków, to kilka haczyków o krótkim trzonku mocuję na przyponie z drutu ( nie
wiem jak to się zwało, taki brązowy i sztywny drut, produkcja Mikado) i jednocześnie mam w
zapasie przypony jak pourywam, lub się pozginają.
często walę hakami po kamieniach i wiem, że żadne tego nie wytrzymują. dlatego muchy na
tubach są po prostu trwalsze - wymienia się tylko hak.
faktycznie wielkość czasem ma znaczenie. jakieś 3 tygodnie temu, na muchę wielkości 5-
7cm nie miałem ani jednego brania. tak jakoś założyłem 13cm grubą muchę i worek z rybami
się rozwiązał. jeden ze szczupaczków, jakieś 35cm zeżarł płotkę, która nie mieściła mu się
w trzewiach - wyraźnie z obu stron widać było odkształcenia tułowia:) zaglądam żarłakowi
do pyska, a tam ogon płoci wystaje na 3cm z przełyku...
|