Odp: Sprzet na tajmienia.
: : nadesłane przez
Maciej Wilk (postów: ) dnia 2004-01-14 19:44:30 z *.tychy.sdi.tpnet.pl
Myślę że chyba lepsza jednak była by jednoręczna wędka. Chociaż sam zastanawiam się nad wzięciem w tym roku łososiowego kija, to jednak jeśli miała by to być jedna wędka to wybrał bym jednoręczną. Główną przyczyną jest to iż za tajmieniem trzeba pochodzić , nie jest to jak w wypadku łowienia łososi czekanie czy płyną, i leczenie na to że właśnie przepływać będzie ławica tylko przymierzanie wody obławianie wlewów ect. W takim wypadku wędzisko jednoręczne jest dużo bardziej poręczne (moim zdaniem). Chociaż spotkałem się z opisami mówiącymi o łowieniu Tajmieni na wędkę dwuręczną, to jednak były to zawsze relacje z drugiej ręki. Z tego co napisałeś to wybierasz się do Mongolii, a Mongolia jak chyba żaden z krajów ma ziemi ma rzeki pod muchę. Step nie porośnięte brzegi, czyli doskonałe na rozwiniecie sznura za sobą, nie nie trzeba w wielkie D się bawić. No chyba że myślisz o północy czyli o źródłach Jeniseja, tam drzew trochę więcej więcej rzeki większe a co za tym idzie dwuręczny kij mógłby się przydać.
Osobiście łowię jednoręczną morską wędką w klasę 9 którą przeciążałem sznurem o jedną klasę. I tu radził bym naprawdę dość wysoką klasę sznura bo muchy na tajmienie (szczególnie te większe muszą być kolosalnych jak na nasze wyobrażenia wielkości, Sam łowię na takie do blisko 30 cm. I tu wychodzi kolejna przewaga (przynajmniej teoretyczna jednoręcznej wędki) te morskie kije są do takich much stworzone.