| |
Zupełnie nie rozumiem tłumaczeń "sprawa jest bardziej złożona".
Albo się jest uczciwym albo nie. Jak nie mam na buty dla dziecka to nie idę kraść. Zresztą jakiejkolwiek przyczyny miało by to dotyczyć. Nie jestem ani znajomym właściciela X-rod, ani - na szczeście - pokrzywdzonym. Czytając na forum jerkbait.pl posty osób, które zawierzyły właścicielowi pracowni wędkarskiej i wpłaciły pienądze za rzekomo wykonaną usługę można sądzić, że przedsiębiorca już dawno stracił płynność finansową. Skala na jaką prowadzi nadal swój proceder to już chyba wiecej niż tylko wykroczenie.
Kilka osób sugerowało poszkodowanym klientom cierpliwie czekać na pozytywne załatwienie swoich spraw. Sądzę, że jeśli rzeczywiście są znajomymi i czują się "przyjacielami" danej osoby i mają do niej zaufanie - powinny prywatnie starać się pomóc (jeśli jest taka potrzeba i możliwość), a nie bawić się w adwokatów, aby ktoś porządkował sobie swoje sprawy pięniędzmi innych osób. I nie ma tu znaczenia czy dla jednego klienta te "utracone" kilkaset czy więcej złotych to jak splunięcie, a dla drugiego decyzja o zamówieniu wędki to miesiące wyrzeczeń często kosztem rodzinnych wydatków.
|