| |
tak ,oczywiście średnica ma znaczenie,sam tego gorzko doświadczyłem.na starego typu węzłach zdarzało mi się urywać 0,14 siglona i kongera(duże ryby).na 0,16 nie chciały brać na spokojnej wodzie.w końcu zacząłem szukać węzła.sprawdzałem wszystkie po kolei jakie znałem na żyłce 0,50,wiążąc ją do nogi stołu kuchennego.wytrzymał tylko jeden.wymyśliłem go na poczekaniu.to wcale nie oznacza, że nie jest znany,ale w żadnym czasopiśmie go nie spotkałem.trochę trudno go zawiązać nad wodą bez ćwiczeń,ale jest cholernie mocny.(nie jest to węzeł do połowu rekina).wiąże nim muchę i dowiązuje żyłkę do konicznej plecionki(przyponu),a jak chce wymienić ostatni odcinek żyłki to tnę ją obcinaczem na węźle(gruby) przy pętelce i wiąże nową.
|