| |
Wydaje mi sie to własciwie najlepszym rozwiazaniem taka czapeczka lub szalik. Rozmontowana i pocieta na odpowiednie kawałki i ewentualnie w pozniejszym czasie farbowanie na wymagane kolory, o ile jest to mozliwe. Poza tym nie chce irytujacych spojrzen i stwierdzeń mojej dziewczyny w stylu " oo.. jaki biedny zajaczek z wydłubanymi oczkami." dlatego wolałbym zrezygnowac z całej skorki.
Pozdr.
|