| |
Pod koniec kwietnia brodziłem po Dunajcu (podeszwa gumowa + kolce) - problemów nie było. Jeżeli nie szalałem z przechodzeniem na drugą stronę, tam gdzie nie powinno się przechodzić, to było naprawdę ok. Nie wiem jak będzie latem przy większej ilości glonów (bo pewnie będzie ich więcej).
Podczas jednego przechodzenia raz przysiadłem na dupsku na kamieniu. Nie było w tym jednak winy podeszwy. Nieostrożnie przechodziłem i nagle pomiędzy nogami miałem duży głaz. Nogi mi się na nim rozjechały w obie strony i chcąc nie chcąc przysiadłem na nim okrakiem w wodzie sięgającej powyżej pasa.
Na Sanie brodziłem przy 2 turbinach (pomimo tego że jestem chudzielcem) i też było ok. Jak mnie przesuwało w dół, to tylko razem z kamieniami, o które się zapierałem.
|