| |
Moim zdaniem kilkanascie dni w ciagu ,lazenia po kolczastym badziewiu , klekania na kamieniach i g3 wylatuja w kosmos.Bylem w szoku ile mozna zrobic w spodniach mikrodziurek w krotkim czasie, jesli sie zwyczajne lowi, a nie zastanawia czy sie da przejsc przez jakies ,,zasieki kolczaste''.Do takiego zwyczajnego katowania szkoda inwestowac kasy w cos drogiego -nic nie wytrzyma cierni , jerzyn i ostrych kamyczkow. Jak ktos sobie spaceruje 5 razy w roku nad Dunajcem ,to jak najbardziej inwestycja trafna ,ale dla psycholi lowiacych po 100 dni... lekki odpal -chyba, ze ktos ma kase.Ja zapierniczam po cierniach w Solvkrokenach, a Simmsy tylko na wyjazdy do cieplych krajow:)100 euro nie pieniadze-jak podre, to nawet kleil nie bede -4 pary w cenie jednych simmsow .... A jeszcze mnie na te simmsy stac ,tylko ze przestaje widziec sens w kupowaniu za gruba kase czegos, co wcale jakies nadzwyczajnie trwale nie jest .Jest wygodne i lade i tylko taka roznica miedzy ,,reszta swiata''.Z wedkami zaczynam kombinowac podobnie ...Markowy sprzet jest przewartowciowany o 50 % delikatnie szacujac....
|