| |
Ja wyważam tak, że po nawinięciu sznura na kołowrotek przepuszczam go przez przelotki, tak by swobodnie zwisało kilka metrów za szczytówką i ustawiam wagę na palcu w miejscu przy winding check'u (czyli w keijscu gdzie z uchwytu korkowego wyłania się blank. Ale jak napisałeś - ilu szpeniów, tyle teorii. Dla mnie nowoczesne blanki grafitowe z najwyszej półki topowych firm są już na tyle lekkie, że czasem i kołowrotek ważący 4 uncje (czyli około 112g) jest za ciężk (przynajmniej przy łowieniu na suchą)i. Dlatego do łowienia na suchą, mokrą i długą nimfę stosuję Sage serii 3000 (teraz seria Click). Ja tych kołowrotków już przetestowałem kilkanaście jak nie kilkadziesiąt i tylko wypróbowanie powiedzmy kilku pozwoli Ci wybrać ideał, o ile ideału szukasz, bo sa pewne tolerancje i jak będziesz nad wodą i ryby będą współpracowały, to idealne wyważenie zestawu przestanie mieć takie wielkie znaczenie
|