| |
Jeśli można. Porządne buty to Simms z podeszwą aquastealth. Użytkuję je od 2 miesięcy. Nie zauważyłem żadnych minusów. Są bardzo szczelne- zero piasku. Doskonała przyczepność, praktycznie do każdego podłoża. Świetnie trzymają kostkę i są odporne na wszelkiego rodzaju boczne urazy ( brodzenie wsród podwodnych skał).
Są drogie. Ale jesli przeliczę, ile wydałem pieniędzy a różnego rodzaju wynalazki przez ostatnie trzy lata, to z pewnością były to kwoty, przynajmniej, równorzędne.
Mimo wszystko będę polemizował. Lubie rzeczy niezawodne i trwałe, jestem w stanie wydać na nie sporo pieniędzy, ale jestem pewien, że realia ekonomiczne w tym wypadku są troche inne. Policzmy - Simms Aquastealth - ponad 700zł, buty BHP 70zł. Moje z powodzeniem wytrzymały sezon, nic nie wskazuje na to, by nie wytrzymały drugiego. Wyrzucę je momentalnie, jak puści szew, czy pęknie podeszwa - bez żadnego żalu i kupie następne. Natomiast żadne buty nie wytrzymają więcej jak 10 sezonów, chyba że się mylę.
Po mojemu inwestycje w sprzęt (wędki, kołowrotki) ma jednak trochę inny wymiar - dożywotnie gwarancje, pewność, że posłużą wiele, wiele lat. Gacie i buty na pewno się rozwalą, nie ma na to rady.
Bynajmniej nie odradzam nikomu kupowania drogich i dobrych butów, ale sens ekonomiczny jest wątpliwy. Ważne rzeczy to przyczepna podeszwa i solidne wzmocnienie stawu skokowego.
Wszystkim, gorzej i lepiej ubranym życzę bezpiecznego brodzenia
Pzdr,
Darek
|